Młody mieszkaniec Cieszyna uczył się tzw. pozycjonowania stron w internecie. Na swoje nieszczęście zajął się stroną głowy państwa. Napisał specjalny program do pozycjonowania. Po wpisaniu w przeglądarkę google wulgarnego słowa (pochodzącego ze staropolszczyzny), przez kilka miesięcy na pierwszej pozycji pojawiała się oficjalna strona prezydenta Kaczyńskiego . W kodeksie karnym ten czyn jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat pięciu.

Źr. Radio Bielsko