Nadeszły trudne czasy dla pasażerów bielskiego PKS
Dyrekcja bielskiego PKS ignoruje problem. Przyczyna kłopotów jest tymczasem poważna i nie da się usunąć jej z dnia na dzień. Wielu kierowców odeszło z pracy. Szefowie bielskiego przedsiębiorstwa przewozowego są jednak pełni optymizmu, a zastrzeżenia jakie mają pasażerowie do kierowanej przez nich firmy uważają za wyolbrzymione. - Sytuacja nie jest taka tragiczna. Co prawda brakuje nam kierowców, ale panujemy nad sytuacją i prowadzimy działania w mające na celu wzrost wynagrodzeń pracowników, którzy pozostali w firmie - zapewnia Wiesław Budzowski, prezes PKS SA w Bielsku-Białej.
Źr. Dziennik Zachodni
Źr. Dziennik Zachodni
Artykuł wyświetlono 813 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›