Piąty remis
Tym razem Spójnia wywiozła jeden punkt z boiska "Kontaktu", gdzie jako gospodarz występują rezerwy Podbeskidzia. Po dwudziestu minutach inauguracyjnej części wydawało się, że gole dla gospodarzy są kwestią, li tylko, najbliższych minut. Podopieczni Wojciecha Jarosza mieli kilka wybornych możliwości do objęcia prowadzenia. Tymczasem spadło tempo gry, a piłkarze obu drużyn bardzo „dozowali” emocje kibicom. Na boisku działo się niewiele ciekawego, a poziom potyczki należałoby określić jako przeciętny. W drugiej połowie to goście mieli klarowniejsze sytuację na bramkę. Gdyby zdołali celniej przymierzyć Tomasz Wawro czy Daniel Sobejko niespodzianka mogła stać się faktem. Niemniej jednak remisując z rezerwami Podbeskidzia piłkarze z Landeka pretendują do tytułu najbardziej konsekwentnego zespołu w lidze okręgowej, piąty mecz – piąty remis. - O ile gospodarze mieli swoje szanse na początku meczu, to już w drugiej to my mogliśmy realnie myśleć o wygranej. Z remisu jestem jednak zadowolony – podsumowuje Zbigniew Janiszewski, trener Spójni.
Źr. sportowebeskidy.pl
Źr. sportowebeskidy.pl
Artykuł wyświetlono 1071 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›