- Budynek całkowicie zdewastowany. Nie ma drzwi, okien, nie wiem kto jest jego właścicielem - tłumaczy radny Stanisław Ryszka.

- Wyjaśnimy tę sprawę. Prawdopodobnie ten obiekt był zakwalifikowany do wyburzenia przez inspektora nadzoru budowlanego, ale okazało się, że to obiekt zabytkowy - na gorąco odpowiadał prezydent Jacek Krywult.

O opinie w tej sprawie poprosiliśmy Miejskiego Konserwatora Zabytków Piotra Kubańdę: - Obiekt jest wpisany tylko do Gminnej Ewidencji Zabytków. Warto się zastanowić, czy go wyburzać, czy może wydzierżawić, albo sprzedać. Dopiero w ostateczności można myśleć o wyburzeniu.

Niewielki budynek, który w tej chwili może służyć tylko jako bazę dla pijaczków, jest położony przy ulicy Sobieskiego, pomiędzy Regera a Międzyrzecką.

Źr. Radio Bielsko