W ścisłej czołówce
Podopieczni Piotra Kusia, jako jedni z nielicznych starają się pogodzić trudy rozgrywek ligowych oraz Pucharu Polski. Zespół z Cygańskiego Lasu w inauguracyjnym spotkaniu niespodziewanie podzielił się punktami z beniaminkiem „okręgówki”, Spójnią Landek. W następnych meczach było już znacznie lepiej. Po wysokich zwycięstwach z Mieszko Piastem Cieszyn i LKS Bestwina oraz remisie z rezerwami Podbeskidzia, morale w drużynie jest wysokie.
- Jestem trochę rozgoryczony, że na swoim koncie nie mamy dziesięciu punktów. Szkoda, tego nieco pechowego inauguracyjnego remisu, ale mamy przed sobą jeszcze wiele spotkań do rozegrania. Nie obawiam się również o niekorzystne odbicie się pucharowej rywalizacji na ligowej dyspozycji. Mamy szeroką kadrę i dlatego możemy sobie pozwolić na walkę na obu frontach - zaznacza Piotr Kuś, trener Rekordu.
W najbliższą sobotę formę Rekordu sprawdzi Sokół Zabrzeg i tak naprawdę dopiero po tym spotkaniu, będzie można określić, czy aspiracje do awansu można określić jako mrzonkę czy realną szansę.
Źr. sportowebeskidy.pl
- Jestem trochę rozgoryczony, że na swoim koncie nie mamy dziesięciu punktów. Szkoda, tego nieco pechowego inauguracyjnego remisu, ale mamy przed sobą jeszcze wiele spotkań do rozegrania. Nie obawiam się również o niekorzystne odbicie się pucharowej rywalizacji na ligowej dyspozycji. Mamy szeroką kadrę i dlatego możemy sobie pozwolić na walkę na obu frontach - zaznacza Piotr Kuś, trener Rekordu.
W najbliższą sobotę formę Rekordu sprawdzi Sokół Zabrzeg i tak naprawdę dopiero po tym spotkaniu, będzie można określić, czy aspiracje do awansu można określić jako mrzonkę czy realną szansę.
Źr. sportowebeskidy.pl
Artykuł wyświetlono 799 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›