Wzrost liczby urodzeń to efekt tzw. echa wyżu demograficznego z lat 80. Ci, którzy wtedy się urodzili, teraz zakładają własne rodziny.

Do 2012 r. musimy dostosować szpitale położnicze do wymogów Unii Europejskiej: sale porodowa i do cięć cesarskich posiadają klimatyzację, po porodzie pacjentki przebywają w salach jedno- lub dwuosobowych wraz z dziećmi. Każda z sal jest wyposażona w umywalkę i stanowisko do kąpieli noworodków. Dzisiaj nie wszystkie szpitale spełniają te wymogi i nie wiadomo, czy zdążą z nimi na czas.

Źr. Metro