W poniedziałek zamknięto fragment drogi, bo ruszyły na niej prace remontowe. Efekt? Miejskie autobusy mają skróconą trasę, ludzie do najbliższego przystanku mają kilka kilometrów. - Zostaliśmy zaskoczeni. Informacja o tym pojawiła się dopiero w piątek. Przecież większość z nas, ci którzy dojeżdżają do pracy ma bilety miesięczne - narzekają mieszkańcy. Nikt też nie udziela im informacji, jak długo potrwa taka sytuacja. -Do odwołania - słyszą w MZK.

- Uciążliwości potrwają do końca wakacji - mówi dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej, Wojciech Waluś. I dodaje, że nie ma innego rozwiązania, jak zamknięcie fragmentu Witosa. Zapewnia jednak, że 1 września dzieci będą dowożone do szkoły. - Postaramy się też do tego czasu, wykonać chodnik przynajmniej z jednej strony ulicy - dodaje Waluś.


Źródło: Radio Bielsko