- Już kilkakrotnie słyszałem ogromny huk. Zawsze w nocy. Raz o godz. 23.00, innym razem około 1.00. Za pierwszym razem byłem święcie przekonany, że to jakiś wypadek, ale nie było słychać żadnych syren pogotowia czy policji. Następnej nocy znowu to samo. Huk, że aż mi się, panie, dziecko obudziło. Zgłupiałem! - opowiada Sebastian Woźniak, mieszkaniec Cieszyna. Nie jest jedyną osobą w mieście, która słyszała tajemniczy huk. Zaniepokoił on również mieszkańców innych części Cieszyna.

Co to może być? - Nie mam pojęcia - dziwi się brygadier Krzysztof Zaczek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Cieszynie. Policja też rozkłada ręce. - Rozpytam kolegów, bo pierwszy raz słyszę - mówi Mariusz Tomica, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.

Źródło: gazetacodzienna.pl