W dotychczasowej, krótkiej historii  bielsko-płockich potyczek, lepsza jest Wisła. „Nafciarze” mają na koncie jedno zwycięstwo. Druga z konfrontacji zakończyła się bezbramkowym remisem. Warto przypomnieć, że w wygranym przez płocczan 3:0 meczu, autorem wszystkich goli był wychowanek cieszyńskiego Piasta – Ireneusz Jeleń. Dziś w składzie zespołu Czesława Jakołcewicza nie ma zawodników o skali talentu porównywalnej do I.Jelenia, ale nie brak piłkarzy z bogatym ligowym doświadczeniem. Wystarczy przytoczyć takie nazwiska jak m.in. Rafał Lasocki, Piotr Bania, Ireneusz Kowalski czy Jarosław Krzyżanowski. Personalia oraz własny obiekt będą atutem Wisły. Dodajmy jednak od razu, Wisły, która nie oczarowuje poziomem gry po spadku z Orange Ekstraklasy. W ostatnich dwóch meczach z Lechią Gdańsk i Wartą Poznań, jutrzejsi rywale Podbeskidzia raptem remisowali. Tyle, że zysk bielszczan, ani forma w ostatnim czasie także nie zachwycają. – Dlatego zgubionych punktów w meczu z Piastem poszukamy w Płocku – zaznacza Bogdan Wilk, II trener Podbeskidzia. Motor Lublin wygrywa z Polonią Warszawa. Kmita remisuje z gdyńską Arką. Kto więc odbierze nam szanse na zdobycz w spotkaniu z Wisłą? W tej lidze każde rozstrzygnięcie jest możliwe – dodaje B.Wilk. Co zatem trzeba uczynić, aby końcowy rezultat usatysfakcjonował sympatyków Podbeskidzia? – Chciałbym zwrócić uwagę na to, że w wygranych meczach ze Śląskiem i Stalą Stalowa Wola, bardzo szybko strzelaliśmy bramki – podkreśla II szkoleniowiec bielszczan. - Wtedy rywal zmuszony jest do bardziej ofensywnych poczynań i siłą rzeczy jest więcej miejsca na to by rozwinąć skrzydła, wyprowadzić kontrę. Nawet teraz, kiedy wspólnie z zespołem analizujemy nasze błędy ze spotkania z gliwiczanami, nie sposób nie zauważyć, że w pierwszych kilkunastu minutach gry mieliśmy trzy dogodne sytuacje, z których mogły paść gole. Miał taką szansę Martin Matuš. Dwukrotnie groźnie uderzał Darek Kołodziej. Jestem przekonany o tym, że gdybyśmy zdołali pierwsi „ustrzelić” Piasta, to mecz zakończyłby się bardziej pomyślnym dla nas wynikiem – kwituje B.Wilk.

Zestawiając skład na jutrzejsze spotkanie z Wisłą Płock (g.18) trener Marcin Brosz nadal nie będzie mógł skorzystać z usług Pawła Żmudzińskiego. Pod dużym znakiem zapytania stoi udział w spotkaniu Tomasza Górkiewicza (kontuzja).

Przewidywany skład Podbeskidzia: Merda – Cienciała, Hirsz, Szmatiuk, Dančik – Pater, Jarosz, Gorszkow, Kołodziej, Koman - Matuš

Źr. sportowebeskidy.pl