Kolejna ciężka przeprawa
IV kolejka dla podopiecznych Marcina Brosza może się okazać przełomowa. „Górale” staną bowiem przed szansą „wyjścia na punktowy plus”. Zawodników czeka jednak bardzo ciężka, wyjazdowa przeprawa z beniaminkiem II ligi Turem Turek, który w trzech meczach zgromadził siedem punktów i zajmuje czołowe miejsce w ligowej tabeli. Bielszczanie, pomimo ostatniej porażki z walczącą o najwyższe cele Arką Gdynia, z wiarą we własne umiejętności powinni podejść do najbliższego spotkania, ponieważ jak pokazały ostatnie mecze, zawodnicy Podbeskidzia o zwycięstwo mogą powalczyć nawet z najsilniejszymi rywalami.„Górale” w konfrontacji o ligowe punkty z Turem Turek zmierza się dopiero po raz pierwszy, ale nie historia spotkań jest ważna, a forma, którą imponują oba zespoły. Trudno wytypować faworyta tego spotkania, dlatego mecz zapowiada się niezwykle frapująco. O sobotnim rywalu, mówi pomocnik Podbeskidzia, Krzysztof Butryn: - Na pewno nie boimy się przeciwnika. Wprawdzie Tur nie przegrał jeszcze meczu w tej rundzie, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz. Dlaczego nie jutro? Jedziemy po trzy punkty a porażkę z Arką traktujemy jako „wypadek przy pracy”.
Przewidywany skład Podbeskidzia: Merda – Cienciała, Hirsz, Szmatiuk, Górkiewicz - Pater, Jarosz, Gorszkow, Kołodziej, Koman - Matus
Źr. sportowebeskidy.pl
Przewidywany skład Podbeskidzia: Merda – Cienciała, Hirsz, Szmatiuk, Górkiewicz - Pater, Jarosz, Gorszkow, Kołodziej, Koman - Matus
Źr. sportowebeskidy.pl
Artykuł wyświetlono 837 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›