Wczoraj przedstawiciele Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) zakończyli wizytację w Beskidach. Uli Wehling, dyrektor Pucharu Świata w kombinacji norweskiej, J%FBrg Capol, szef biegów narciarskich w FIS oraz Sepp Gratzer, koordynator Pucharu Kontynentalnego przez dwa dni sprawdzali, w jakim stopniu nasz region jest gotowy do organizacji Mistrzostw Świata juniorów w narciarstwie klasycznym. Efekt? Organizacyjnie Beskidy są gotowe na przeprowadzenie tak dużej imprezy. Jednak teraz trzeba się zabrać ostro do pracy i zmodernizować obiekty. Czasu jest niewiele, ale... - Wszystko będzie dobrze. Zdążymy na czas - zapewnia Tadeusz Pilarz, szef komitetu organizacyjnego.

Źr. Dziennik Zachodni