Przez ten rok nie udało się załatać ani centymetra tej dziury, osuwisk również nie zabezpieczono, by opady deszczu nie pogarszały sytuacji. – Zajmujemy się budową dróg wewnętrznych, są prowadzone prace wykończeniowe wieży startowej oraz budynku głównego. Najważniejsza część skoczni, czyli zeskok pozostaje nietknięty – mówi Jerzy Hammer, kierownik budowy.

Źródło: Głos Ziemi Cieszyńskiej