Wojna bielskiej prokuratury z sądem
Z informacji "Gazety" wynika, że w materiałach śledztwa przewijają się nazwiska co najmniej dziesięciu bielskich sędziów i prokuratorów, którzy mieli brać łapówki. Mający problemy z prawem lokalni przedsiębiorcy docierali do nich przez pośredników. Ci w imieniu prawników ustalali warunki transakcji, cenę, a na koniec odbierali przeznaczoną dla nich łapówkę. Kwoty wahały się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Skorumpowani śledczy mieli akceptować wydawane przez sędziów, korzystne dla oskarżonych, rozstrzygnięcia. Czasami sami nawet o nie zabiegali. Tak żeby nikt nie mógł się od nich potem odwołać.
Źr. Gazeta Wyborcza
Źr. Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 849 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›