Na os. Złote Łany w Bielsku-Białej, pierwsi chętni pojawili się już w ubiegłym tygodniu. Tylko w poniedziałek przyjęto ok. 60 wniosków. Kolejki są, ale długo się nie czeka. Janina i Zbigniew Jakubiec mówią, że to spełnienie ich marzeń o własnym eM. "Nigdy wczesniej nie myśleliśmy o wykupieniu mieszkania, bo nie było nas na to stać. To jest naprawdę superokazja"- mówi pani Janina. "Same formalności- złożenie wniosku to kwestia 20 minut. Teraz mamy czekać na odpowiedź, podobno mają na to 3 miesiące. Jeśli wszystko dobrze pójdzie... "- wzdycha jej mąż. I dodaje, ze niektórzy protestują przeciwko tym zmianom, chcą odwołać się do Trybunału Konstytucyjnego.

Na bielskim osiedlu pozostało 850 mieszkań lokatorskich. To ponad 10 proc. wszystkich lokali. Cena mieszkania nie zależy od metrażu. Członkowie spółdzielni muszą wpłacić nominalną kwotę kredytu umorzonego przez PRL w latach 70-. i 80. XX wieku. "Chodzi o sumę rzędu kilkudziesięciu złotych"- mówi Wanda Oknińska ze spółdzielni mieszkaniowej na Złotych Łanach. "Niektórzy jeszcze nie słyszeli o tym rozwiązaniu, dzownią i pytają. Są tacy, którzy chcą kupić wolne mieszkanie"- dodaje Oknińska.

Źródło: Radio Bielsko