Władze powiatu bielskiego mają świadomość, że pomoc jest symboliczna. Prawdopodobnie jednak pomoc na 10 tysiącach złotych się nie skończy. Andrzej Płonka, starosta bielski oraz Mirosław Szemla, wicestarosta, razem ze współpracownikami postanowili zachęcić do niesienia pomocy inne samorządy.

– Kiedy Andrzej Płonka został wybrany przewodniczącym konwentu starostów województwa śląskiego wiedzieliśmy, że dzięki tej funkcji będziemy mogli promować nasz region i mieć lepszy kontakt z innymi samorządami. Przy okazji tragedii w Kłomnicach postanowiliśmy to wykorzystać. Wysłaliśmy do wszystkich starostów w województwie pismo z prośbą o włączenie się do pomocy – powiedział Mirosław Szemla, wicestarosta bielski.

Władze powiatu bielskiego doskonale wiedzą, co oznacza pomoc po katastrofach naturalnych. Dwa lata temu po zalaniu Wielkiej Puszczy powiat bielski i gmina Porąbka same liczyły na pieniądze. I się nie przeliczyły. Na dzisiejszej sesji radni powiatowi zaakceptowali propozycję władz dotyczącą pomocy w wysokości 10 tysięcy złotych.

– To zwykły gest solidarności – dodał Mirosław Szemla.
W gminie Kłomnice trwa liczenie strat. Na razie łączna kwota nie jest znana. Sama tylko energetyka oszacowała szkody na milion złotych.

– Gmina wygląda jak pobojowisko. Przyznana nam dziś pomoc przez władze powiatu bielskiego to bardzo miła wiadomość – stwierdziła Wanda Kusztak, wicewójt Kłomnic.

Źródło: www.super-nowa.pl