Policjanci komisariatu III prowadzą czynności związane z wczorajszym zdarzeniem w jednej z bielskich szkół.

Około godziny 14.00 dwaj nietrzeźwi mężczyźni płytą chodnikową wybili szybę w oknie sali gimnastycznej. Przedostali się do wnętrza i niczym tornado zdemolowali niemal wszystkie sprzęty sportowe - kosze do gry, rozcięli siatkę do gry w siatkówkę, przecięli sznury podtrzymujące materace, a na parkiecie rozlali piwo. Weszli do pokoju nauczycieli wuefu, w którym zdemolowali biurka i krzesła, a pucharami porozbijali szyby w oknach. Nie oszczędzili też szyb w oknach sali gimnastycznej. Uszkodzili skrzynkę rozdzielczą prądu. Straty oszacowano wstępnie na kwotę 40 tysięcy złotych.

Zaalarmowani o zdarzeniu pracownicy ochrony ujęli wandali i przekazali ich w ręce policjantów. Jednego z zatrzymanych - 45-letniego Jacka K. tak zmęczyło dewastowanie szkoły, że zasnął na materacu. Był on tak kompletnie pijany, że nie był w stanie poddać się badaniu na zawartość alkoholu. Drugi z zatrzymanych - 54-letni Ryszard M. miał we krwi 2 promile alkoholu. W trakcie sprawdzeń okazało się, że jest on poszukiwany przez policjantów komisariatu III w związku z przestępstwem, którego dopuścił się początkiem tego roku - także uszkodzeniem mienia. Sprawcy trafili do Izby Wytrzeźwień.

Odpowiedzą za bezprawne wdarcie się do szkoły i uszkodzenie mienia - przestępstwa, za które grozi im kara 5 lat pozbawienia wolności. Jutro o ich losie zadecyduje Prokuratura i Sąd. Aktualnie obaj sprawcy trzeźwieją w policyjnym areszcie...