Pochodzący z lat 50-tych XX wieku stadion od dawna potrzebował remontu, na który wreszcie kibice Podbeskidzia się doczekali. Odmalowano trybuny, wymieniono krzesełka, ustawiono tzw. boksy dla piłkarzy rezerwowych. Zmiany także na murawie - nowa posadzona trawa, przystrzyżona w charakterystyczne pasy i ulepszony drenaż mają sprawić, że piłkarze poczują się komfortowo. A to dopiero początek... W kolejnych latach stadion miejski ma stać się dumą Bielska-Białej. Kibice nie będą mogli narzekać, stadion ma wkrótce pomieścić 10 tysięcy osób. Mimo iż stadion nowy, to nazwa nadal do Bielszczan nie przemawia - większość z nich wolało gdy nazywał się on stadionem BKS-u. Może jednak warto zaakceptować zmianę, skoro jest to zmiana na lepsze?

Tekst nadesłany przez internautę: Mr Elliot