16-latek ze Szczyrku przebywający na kilkudniowej przepustce z pszczyńskiego Schroniska dla Nieletnich usiłował zgwałcić 29-letnią kobietę. Sprawca zatrzymany został wczoraj przez szczyrkowskich policjantów.

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 22.30 w Szczyrku przy ulicy Deptak nad Żylicą. Nieletni przebywał tam z dwójką swoich kompanów w wieku 14 i 15 lat. Gdy zauważył biegnącą tą ulicą młodą kobietę zaproponował,że odprowadzi ją do domu. Rozstał się ze swoimi kolegami i pomimo sprzeciwu ze strony ofiary pobiegł za nią. Próbował ją zagadywać, prosił o papierosa. Kiedy zauważył, że w pobliżu nie ma już innych osób rzucił się na pokrzywdzoną. Przewrócił ją na trawnik i wciągnął do rzeki. Brutalnie szarpiąc, popychając i grożąc jej pobiciem doprowadził bezbronną kobietę na drugi brzeg. Zdjął z niej ubranie. Ofiara usiłowała się bronić, ale nie miała najmniejszych szans - nieletni okazał się o wiele silniejszy. Pomimo licznych obrażeń pokrzywdzona zachowała trzeźwość umysłu. Stwierdziła, że jest nosicielkę wirusa HIV i prosiła, aby napastnik zostawił ją w spokoju. Te słowa na szczęście wystraszyły sprawcę.

Pokrzywdzona zaalarmowała o zdarzeniu Policję. Szczyrkowscy funkcjonariusze szybko skojarzyli fakty. Wytypowali sprawcę tego przestępstwa oraz dwóch kompanów, w towarzystwie których przebywał on tego wieczoru. W trakcie przesłuchania nieletni potwierdzili, że spotkali się z 16-latkiem, jak również ten fakt, że rozstając się z nimi pobiegł on za nieznajomą kobietą. Ofiara rozpoznała sprawcę z okazanej jej tablicy poglądowej. Okazał się nim doskonale znany policjantom ze Szczyrku nieletni Dariusz Sz.

Zatrzymany ma na swoim koncie liczne czyny karalne. Między innymi uprowadzenie swojego 14-letniego kolegi, którego przetrzymywał w kotłowni w swoim rodzinnym domu. Nakazał pokrzywdzonemu, aby usiadł na węglu, a teren wokół polał łatwopalnym rozpuszczalnikiem. Na szczęście i wtedy obyło się bez tragedii. W styczniu br. zatrzymano go w związku z szeregiem włamań do pokoi w szczyrkowskich hotelach i pensjonatach, których dopuścił się na przełomie grudnia 2006/stycznia 2007. Wówczas zatrzymano go wraz z 17-letnim Dariuszem N., z którym wspólnie (zaledwie po jednodniowym pobycie) uciekł z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w miejscowości Wielkie Drogi, gdzie obaj sprawcy umieszczeni zostali decyzją Sądu Rodzinnego ze względu na wcześniej popełnione przez nich czyny. Z procederu tego zatrzymani uczynili sobie wtedy stałe źródło dochodu. Stać ich było między innymi na wynajmowanie pokoju w jednym ze szczyrkowskich pensjonatów. W czasie zakupów żywności bardzo często posługiwali się skradzionymi kartami bankomatowymi.

Policyjna kartoteka Dariusza Sz., mimo jego młodego wieku liczy już kilkadziesiąt stron. Za poprzednią "działalność przestępczą" Sąd dla Nieletnich umieścił go w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym, z którego jednak notorycznie uciekał. Tak też był początkiem września zeszłego roku, kiedy to wspólnie ze swoim kompanem uciekł z Ośrodka w miejscowości Wielkie Drogi w woj. małopolskim. Wcześniej na terenie tej placówki pobił innego wychowanka. Do domu dotarł najpierw pociągiem, a z Bielska-Białej do Szczyrku "zafundował" sobie przejazd taksówką. Kiedy dotarł na miejsce oznajmił kierowcy, że należność ureguluje jego ojciec. Ojciec odmówił jednak zapłaty kwoty 70 złotych, twierdząc w rozmowie z taksówkarzem, że Dariusz Sz. nie jest jego synem.