Mężczyzna najprawdopodobniej nie przyznał się do tego podczas zdarzenia. 27-letni mężczyzna kierował w nocy ze środy na czwartek osobowym oplem astrą i spowodował kolizję.

Świadkowie zdarzenia do teraz nie mogą ochłonąć z wrażenia. Jak wynika z ich relacji, samochód z ogromną prędkością wyprzedzał pojazdy jadące w kierunku Żywca (ul. Żywiecką). Kierowca nie zapanował nad pojazdem i dosłownie w powietrzu przeleciał ok. 40 metrów. Złamał drzewo, staranował solidną metalową bramę i zatrzymał się dopiero na ścianie sklepu państwa Tomaszków.

Źródło: Radio Bielsko