Okazało się, że znajdują się tam bakterie chorobowe typu kałowego. Tymczasem codziennie można tam zaobserwować mnóstwo mieszkańców, którzy korzystają ze źródła. Niedawno nawet jeden z bielskich radnych zaproponował utworzenie tam parkingu, aby można było bezpiecznie i wygodnie zostawić samochód i skorzystać ze źródełka. Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, Jarosław Rutkiewicz mówi, że woda była badana kilka lat temu. Potem badania zostały zaniechane, ponieważ okazało się, że jest to ciek podskórny z dużą ilością zmiennością parametrów. Może być tak, że w jednym momencie nie jest zanieczyszczona, ale za chwile pojawiają się w niej bakterie. Tak czy inaczej, nie powinno się tej wody spożywać.

źr.: gazeta.pl