– Cała przekładnia napędowa została naprawiona — zapewnia Wiesław Gębala, kierownik obiektów górskich spółki ZIAD, do której należy kolejka na Szyndzielnię. Natomiast Wojciech Dworzański, prezes ZIAD dodaje: – Części kupiliśmy u producenta, sprowadziliśmy je do Polski. Po złożeniu napędu odbyły się próby, jak działa kolejka. Wszystko sprawuje się bez zarzutu.
Przypomnijmy: w sobotę 19 maja po południu kolejka stanęła. W gondolach na godzinę zostało uwięzionych 30 osób. Ewakuacja okazała się zbyteczna, bo pracownicy uruchomili tryb awaryjny, dzięki któremu wszyscy bezpiecznie zjechali do stacji dolnej.

Prezes Dworzański nie ukrywa, że ponad miesięczny przestój kolejki spowodował spore straty – pogoda sprzyjała przecież górskim wędrówkom i kolejka z pewnością przyciągnęłaby mnóstwo turystów. Nie chciał jednak nic mówić na temat ewentualnego odszkodowania, którego spółka mogłaby domagać się od producenta wadliwego reduktora. Najważniejsze, że od dziś można korzystać z kolejki linowej na Szyndzielnię.

Gondole czynne są w poniedziałki od godz. 10.00 do 19.30, a od wtorku do niedzieli między 9.00 a 19.30.

Źr. Dziennik Zachodni