Mocny kopniak i srebro!
Podczas zawodów, jakie odbyły się w Wołowie, Barbara Śliwa po dwóch dniach walka doszła do finału. Po bardzo wyrównanej walce zdobyła srebrny medal i tytuł wicemistrzowski.
— To bardzo duży sukces Basi, bo ta formuła należy do najbrutalniejszych w kickboxingu. Tu np. już można kopać po udach. Po low-kick full-contact jest już tylko K1 — przekonuje Piotr Turchan, trener Beskid-Dragon.
Dla Barbary Śliwy to już drugi medal w tym roku. Poprzedni zdobyła w formule full-contact 25 kwietna na Mistrzostwach Polski w Piasecznie.
W zawodach w Wołowie wystartował też Łukasz Bulowski, drugi z zawodników bielskiego klubu. Mistrzostwa zakończyły się jednak dla niego pechowo — po jednej z walk Łukasz trafił do szpitala, skąd po 24 godzinach został zwolniony. Obecnie zawodnicy Beskid-Dragon przygotowują się do mistrzostw Europy w low-kick, jakie w październiku zostaną rozegrane w Belgradzie.
— To bardzo duży sukces Basi, bo ta formuła należy do najbrutalniejszych w kickboxingu. Tu np. już można kopać po udach. Po low-kick full-contact jest już tylko K1 — przekonuje Piotr Turchan, trener Beskid-Dragon.
Dla Barbary Śliwy to już drugi medal w tym roku. Poprzedni zdobyła w formule full-contact 25 kwietna na Mistrzostwach Polski w Piasecznie.
W zawodach w Wołowie wystartował też Łukasz Bulowski, drugi z zawodników bielskiego klubu. Mistrzostwa zakończyły się jednak dla niego pechowo — po jednej z walk Łukasz trafił do szpitala, skąd po 24 godzinach został zwolniony. Obecnie zawodnicy Beskid-Dragon przygotowują się do mistrzostw Europy w low-kick, jakie w październiku zostaną rozegrane w Belgradzie.
Artykuł wyświetlono 1373 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›