- Wygląda na to, że chciała popełnić samobójstwo. Próba była nieudana, nie mamy też na razie pewności czy kobieta była pod wpływem alkoholu - poinformował nas wczoraj aspirant sztabowy Zbigniew Płonka, zastępca naczelnika sekcji dochodzeniowo-śledczej bielskiej policji. Poddasze, z którego wyskoczyła kobieta, znajduje się dość wysoko, mniej więcej na poziomie drugiego piętra standardowego bloku. Z otwartymi załamaniami obu podudzi niedoszła samobójczyni leży w szpitalu.

Źr. Dziennik Zachodni