Gdy Krzysztof Tochel oznajmił, że nie przedłuży kończącego się kontraktu, bielscy działacze rozpoczęli poszukiwania nowego trenera. Prezes Jerzy Wolas deklarował, że będzie to osoba na trenerskim dorobku - padały nazwiska Roberta Orłowskiego (Piast Gliwice), Piotra Mandrysza (Beskid Skoczów), Damiana Łukasika (Lech Poznań) oraz Brosza. Ten ostatni nie chciał nie chciał komentować sytuacji.

- Najważniejsze są baraże, na tym się skupiamy - mówił. Prowadzona przez niego Koszarawa wygrała pierwszy mecz o awans do trzeciej ligi z Ruchem Radzionków (1:0). Jutro rewanż. Tymczasem z Podbeskidziem żegnają się piłkarze. Umowy rozwiązali Artur Monasterski oraz Marcin Wielgus. Z kolei Dariusz Kołodziej nie przystał na warunki zaproponowane przez klub.

Źr. Dziennik Zachodni