– Usłyszałem tylko huk. Byłem akurat przed sklepem i zszedłem, żeby zobaczyć co się stało – mówi pan Zdzisław. Z relacji świadków wynika, że kierowca jednego z pojazdów skręcał w lewo w kierunku supermarketu, zaś drugi – jadący na wprost aleją Andersa najprawdopodobniej próbował przejechać skrzyżowanie już na czerwonym świetle. Świadkowie mówią, że poszkodowane osoby miały mnóstwo szczęścia. – Jedna z tych osób, które są w karetce wychodząc z samochodu narzekała na ból kręgosłupa. Trudno się dziwić przy taki uderzeniu. Druga zaś trzymała się za serce. Być może to efekt stresu spowodowanego wypadkiem – relacjonuje pan. Zdzisław.

Źr. Gazeta Beskidzka