Wystawa „Architektura przemysłowa Bielska-Białej” została przygotowana w bielskim Gimnazjum Nr 1. Jest to już trzecia ekspozycja zorganizowana w szkole w cyklu edukacji regionalnej.
Wystawa powstała dzięki inicjatywie nauczycielki i bibliotekarki Anny Wajdziak. Materiały pochodzą ze zbiorów Ewy Janoszek, doktora historii sztuki, współautorki monografii cmentarza ewangelickiego w Białej, obecnie pracującej w biurze Miejskiego Konserwatora Zabytków.
Stare fabryki – nieodłączny element pejzażu Bielska-Białej. Ich surowe mury z monotonnymi rzędami okien nie przyciągają uwagi a te, przerobione na hale targowe, sklepy czy biura niewiele dziś mówią o swoim pierwotnym przeznaczeniu. Są jednak świadkami dawnej świetności Bielska i Białej, które wyrosły na produkcji sukna i tkanin, znanych niegdyś na całym świecie. Budynki fabryk powstawały tu od połowy XIX wieku, gdy kamienica sukiennika nie mogła już dalej spełniać roli warsztatu czy małej fabryczki. Coraz większa ilość maszyn wymagała olbrzymich hal fabrycznych. Ważny był też dostęp do wody.
Spośród około 100 budynków fabryk (głównie włókienniczych i maszynowych) powstałych w latach 1830 – 1939, do czasów obecnych zachowało się ponad 60, ale tylko w około 20 nadal trwa produkcja. Inne zmieniły całkowicie swoją funkcję. Stąd też dla młodszych bielszczan może być zaskoczeniem fakt, iż dobrze im znana „Fabryka Rozrywki” to dawna fabryka papieru Niemojewskiego, pawilon handlowy „Alexander” to włókiennicza fabryka Geyera, a „Plus” mieści się w byłej odlewni Gustava Josephy’ego. Mało kto wie, iż duże półkoliście zakończone okna centrum „Sfera” (od strony ulicy Grażyńskiego) są odtworzonym fragmentem ściany kotłowni fabryki juty Hermanna Schneidera.
Prezentowana w bielskim Ratuszu gimnazjalna wystawa przybliża w bardzo oryginalny sposób historię wielu budynków przemysłowych Bielska-Białej.
Wystawa potrwa do 17 października 2005.