Początek meczu zaczął się fatalnie dla gospodarzy. O ile jeszcze w 5 minucie piłkę z linii bramkowej po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową napastnika gości wybił Dariusz Kołodziej, o tyle dwie minuty później Bielszczanie nie mieli już tyle szczęścia. Do kolejnej dobrze bitej piłki z rzutu rożnego doszedł Wojciech Ankowski i silnym strzałem głową nie dał szans Krzysztofowi Michałowskiemu. Od tego momentu obraz gry zmienił się i utrzymał się do końca spotkania. Kibice na stadionie w Bielsku zaczęli się zastanawiać kiedy to ostatni raz zespół gospodarzy na własnym stadionie po 40 minutach meczu przegrywał 0:3. Obraz gry niestety nie zmienił się w drugiej połowie.

Wczorajsza porażka przy wygranych ŁKSu Łomża i Unii Janikowo bardzo komplikuje sytuację Podbeskidzia w tabeli. Na konferencji prasowej trener Tochel oficjalnie poinformował, że był to jego ostatni (nie licząc ewentualnych baraży) mecz przed bielską publicznością. Które miejsce zajmie Podbeskidzie w tym sezonie,

Źr. www.ts.podbeskidzie.pl



 czy zagra w barażach wyjaśni się w najbliższą sobotę, w Chorzowie.