Żółw był najszybszy!
Wioletta Lewandowska
Żółw był najszybszy!
W roku 2024 obchodziliśmy osiemdziesiątą rocznicę urodzin i dziesiątą rocznicę śmierci wybitnego artysty Igora (Jerzego) Mitoraja (23 III 1944 – 6 X 2014). Igor Mitoraj po wojnie mieszkał w podoświęcimskim Grojcu, w ubogiej rodzinie i wydawało się, że był wręcz skazany na pracę w pobliskich zakładach chemicznych. Od niechcianego przeznaczenia uratowała go ogromna pasja rysowania i pierwsze zrealizowane marzenie – nauka w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Bielsko-Białej. Później Igor Mitoraj dzięki podążaniu za swoją artystyczną pasją, dzięki właściwym ludziom, sprzyjającym okolicznościom i niezwykłej pracowitości – stał się słynnym i docenianym w całym świecie artystą.
Szczególnie uwielbiany był i nadal jest we Włoszech, gdzie mieszkał przez ostatnie 30 lat swojego życia. Jego dzieło pt. „Upadły Anioł” (Angelo Caduto) jest jedyną rzeźbą na Placu Cudów (Piazza dei Miracoli) w toskańskiej Pizie. Kto choć trochę zna Italię i włoską mentalność – wysuwanie na pierwszy plan wszystkiego co włoskie, wie, jak ważne jest takie wyróżnienie artysty Polaka.
Wystawy jego dzieł w otoczeniu starożytnych budowli w Rzymie, Pompejach, w Dolinie Świątyń, na plaży w Viareggio, w Pietrasancie to dalsze dowody uznania Igora Mitoraja we Włoszech. Obecnie trwa wystawa jego dzieł w Parku Archeologicznym w Syrakuzach na Sycylii. Będzie można ją zwiedzać do października 2025 r.
Dowodem uznania dla artysty we Włoszech, oprócz wystaw we wspaniałych miejscach, było zaproszenie go do namalowania sztandaru na wyścig konny Palio, odbywający się od czasów średniowiecza w toskańskiej Sienie. Igor Mitoraj zaproszenie przyjął i namalował obraz na jedwabiu na Palio 16 sierpnia 2004 roku. Zwycięski sztandar wygrała kontrada (dzielnica) Tartuca, w jęz. polskim Żółw. Żółw był najszybszy! Ciekawi byliśmy, jak sztandar wygląda z bliska, więc aby ciekawości stało się zadość, udaliśmy się do Muzeum Kontrady Żółwia.
Dzielnica ta położona jest w najwyższej i najstarszej części Sieny. Siedziba jej władz znajduje się od 1684 roku w zabytkowym budynku przy ulicy Tommaso Pendola 21, w oratorium kościoła Św. Antoniego z Padwy, patrona kontrady. Siedziba kontrady połączona jest z muzeum podzielonym na trzy sekcje: wyposażenia sakralnego, kostiumów i Palio.
Naszym przewodnikiem jest pani Marzia Minetti, członkini kontrady, pasjonatka Palio. W czasie ponad dwugodzinnej wizyty w muzeum z pasją opowiada o historii kontrady, z dumą prezentuje zdobyte sztandary, bębny, stroje, dzieła sztuki lub też filmy ze zwycięskich wyścigów. Widać jak na dłoni, że Palio wzbudza silne emocje u mieszkańców Sieny, nie tylko wśród najbardziej zagorzałych kibiców.
Muzeum kostiumów
Tu znajdują się dawne ubrania używane podczas historycznej parady, flagi, stroje i akcesoria dżokejów oraz wierzchowców. Przechowuje się dawne szkice elementów ubioru oraz nieliczne fotografie, które ilustrują ewolucję wyglądu ubrań.
W jednym z pomieszczeń znajdują się wszystkie obrazy i przedstawienia totemowego zwierzęcia kontrady czyli żółwia. Zastanawiałam się, skąd pomysł, aby wybrać sobie żółwia? Pani Marzia Minetti opowiadała, że w starożytności na terenie dzisiejszej Italii żołnierze nosili skorupy ogromnych żółwi jako osłonę ciała – zbroję. Skorupa żółwia służyła też jako tarcza. W czasach średniowiecza przez terytorium toskańskich państw-miast przetaczały się nieustanne wojny, stąd kontrady w średniowiecznej Sienie były zorganizowane na wzór militarny. Z faktu istnienia tej struktury wojskowej wynika, że do dziś kobiety nie biorą udziału w wielu aktywnościach zarezerwowanych tylko dla mężczyzn. Ta sytuacja zmienia się bardzo, ale to bardzo powoli.
Muzeum Palio
W sali z ogromnym oknem, w nowoczesnych, przesuwnych gablotach zawieszonych pod sufitem, przechowywane są sztandary zdobyte przez kontradę od 1809 roku do dziś. Zachowały się również fragmenty zdobycznej tkaniny z gonitwy z 15 sierpnia 1633 roku. Jest to data bardzo ważna dla wszystkich miłośników Palio, bo wtedy po raz pierwszy w historii gonitwa odbyła się na głównym placu miasta – Piazza del Campo.
Prawie do końca XIX wieku sztandary na Palio były bardzo proste i bardzo do siebie podobne, malowano na nich tylko wizerunek Madonny i herby szlacheckie. Dopiero później zaczęto przedstawiać alegoryczne postacie i sceny autorstwa lokalnych artystów. W roku 1970 burmistrz Sieny podjął decyzję, aby zaszczyt malowania sztandarów na Palio zyskali również artyści spoza Sieny. Dzięki temu wszystkie kontrady wzbogaciły się o dzieła sztuki często ogromnej wartości. W prawie wszystkich publikacjach na temat zbiorów zgromadzonych w Muzeum Kontrady Tartuca podkreśla się bezcenne dzieła sztuki, w tym dwa sztandary – namalowane przez Fernando Botero w 2002 i przez Igora Mitoraja w 2004 r.
Z całego muzeum dla nas najważniejszy był Mitoraj i sztandar. Wszystkie eksponaty w tym muzeum znajdują się w przeszklonych gablotach, dlatego nie widać dokładnie takich szczegółów jak na przykład pociągnięcia pędzla. Osobiście doceniam obcowanie z dziełami sztuki bez oddzielających, szklanych tafli, które bardzo odgraniczają i powodują odbicia intensywnego tutaj światła. Trudno. Wpatrywaliśmy się w sztandar dłużej i z większą uwagą niż zwykle.
Zasmucona Matka Boska, z oczami pełnymi łez, poniżej zwycięski dżokej w laurowym wieńcu jako uskrzydlony Centaur, z pochyloną głową, zamyślony i jakby markotny. Poniżej cztery postacie, których twarze są zasłonięte – obandażowane w taki sam sposób jak rzeźba I. Mitoraja „Eros spętany”. Cztery tajemnicze postacie siedzą przy stole, na którym widnieją dwa herby Sieny i 10 rywalizujących kontrad. Umieszczenie Madonny oraz herbów jest obowiązkowe, wymagane regulaminem Palio.
Ciekawe jest to, że I. Mitoraj od siebie dodał tu jeszcze dwa ciemnoniebieskie godła. Jedno z napisem LIBERTAS, po łacinie WOLNOŚĆ, a drugie godło z podkową i czerwoną wstążką na szczęście. Czerwoną wstążkę kiedyś zawiązywało się dziecku na ręce, aby „spojrzenia złych ludzi kierowały się na wstążkę, a nie na dziecko”. Nie wiem, czy dla Mitoraja położenie podkowy ma znaczenie. Dla wielu ludzi podkowa, aby przynosiła szczęście, musi być w formie uśmiechu, a u Mitoraja jest odwrotnie. Jest nawet taka „bardzo w podkówkę” jak na buzi płaczącego dziecka. Przesłanie obrazu Igora Mitoraja na tym sztandarze można ująć jednym zdaniem: LUDZKOŚĆ ZMIERZA W ZŁYM KIERUNKU, dokładnie w stronę zniewolenia, spętania. Jest to jego powszechnie znana opinia, która wyłaniała się z wypowiedzi w wielu wywiadach. I w ten sposób ją namalował. Wyrazy uznania, Mistrzu!
Sala zwycięskich sztandarów Palio jest sercem muzeum, jest też miejscem spotkań ludzi kultury i nauki. Odbywa się tu wiele spotkań np. wieczory literackie, wykłady, różnego rodzaju prezentacje, itp. Wszystkie gabloty ze sztandarami przesuwa się wtedy w lewo, w stronę okna i tworzy się przestrzeń oficjalnie określana jako „platforma do spotkań i interakcji między członkami kontrady i turystami”. W tym kontekście muzeum jest światłym przykładem związku między terytorium, miastem i ludźmi.
Na ścianach muzeum i w różnych niszach ściennych prezentowane są dzieła, obrazy i rzeźby artystów zaprzyjaźnionych z kontradą. Wsród nich jest obraz Madonny autorstwa Igora Mitoraja, na którym Matka Boska trzyma na ręku małego żółwia. Obraz ma kolorystykę żółto-niebieską i znajdują się na nim napisy PALIO 2004 oraz MITORAJ. Okazuje się, że zgodnie z niepisanym zwyczajem artysta, który wykonuje sztandar na Palio, zazwyczaj maluje też obraz Madonny – specjalnie dla zwycięskiej kontrady.
W jednej ze ściennych wnęk widnieją miniatury płaskorzeźb centaurów i aniołów z brązu, przymocowanych oryginalnie przez artystę do górnego drzewca, na którym wisi sztandar. Pani Minetti wytłumaczyła nam, że obecny nowoczesny system przesuwnych oszklonych gablot (muzeum zostało zmodernizowane w 2013 r.) nie pozwala na przyłączenie ich do sztandaru, dlatego trzeba je było zaprezentować osobno.
Najbardziej „żywiołowymi” częściami muzeum wydają się najczęściej używane przez członków kontrady: pokój krawiecki, w którym szyje się i dopasowuje ubrania i flagi oraz pomieszczenie na bębny. Akurat w czasie naszego zwiedzania na początku maja grupa nastolatków pobierała bębny do ćwiczeń, bo próby na obchody Palio trwają cały rok!
Na koniec przewodniczka zaprowadziła nas do barokowego kościoła pod wezwaniem św. Antoniego, patrona kontrady oraz wskazała chrzcielnicę w uliczce w pobliżu muzeum. Chrzcielnica nie ma nic wspólnego z żadnym kościołem! Jest to „świecka" chrzcielnica pochodząca z 1951 r., dzieło rzeźbiarza Bruno Buracchiniego. Przy chrzcielnicy odbywa się „chrzest contradaiolo”, podobnie jak we wszystkich innych kontradach w Sienie. Celem tego chrztu świeckiego jest „sakralizacja” wieczystej przynależności do swojej kontrady. Pomysłodawcą „chrztu” był znany włoski dziennikarz i prezenter radiowy Silvio Gigli, Tartuchino, czyli dumny mieszkaniec kontrady Tartuca.
Przewodniczka zainspirowała mnie pasją do Palio i kontrady. Nie sądziłam, że muzeum kontrady może być tak fascynujące! Marzia Minetti widząc nasze zaciekawienie niektórymi sztandarami, wspomniała o spotkaniach autorskich, które odbyły się w sali Palio i poleciła nam książki „In hoc Palio vinces” i „1999-2019. Malarze sztandarów i ich doświadczenia z Palio” napisaną przez Diego Consalesa. Rzecz jest o artystach, którzy malowali obrazy na Palio od 1999 do 2019 roku. Jest to reportaż ze spotkań autora z malarzami w ich pracowniach, domach i warsztatach, we Włoszech i za granicą. Reportaż, który łączy sztukę i życie. Ciekawe, co Diego Consales napisał o naszym Mitoraju?



Klauzula informacyjna ›