Daniel Świderski został bohaterem derbów Bielska-Białej, w których Rekord pokonał Podbeskidzie. Wszystkie gole padły w drugiej połowie, a gospodarze mecz kończyli w osłabieniu. Cieniem na meczu położyły się wydarzenia na trybunach.

Zobacz: Derby Bielska-Białej z ekscesami. Awantura na trybunach z udziałem kiboli - foto i film

Kluczowa akcja dla przebiegu meczu miała miejsce w 51. minucie. Wysoko wysunięty Michał Bojdys wypatrzył niepilnowanego w polu karnym Jakuba Kempnego, który błyskawicznie podał do Daniela Świderskiego. Najskuteczniejszy napastnik Rekordu obrócił się z rywalem na plecach i padł na murawę.

Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr i pokazał czerwoną kartkę Janowi Majsterkowi. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany i pewnym uderzeniem dał prowadzenie swojej drużynie.

W doliczonym czasie gry wynik podwyższył strzałem głową Świderski oraz Jakub Ryś.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Rekord Bielsko-Biała 0:3 (0:0)
Bramka: Świderski (53' z karnego, 90'), Ryś (90')

Podbeskidzie: Forenc - Willmann, Biernat, Majsterek, Gach (80. Tomczyk) - Mrsić (56. Osyra), Zając (72. Florek), Czajkowski, Abate (80. Gołuch), Ronnberg (80. Ziółkowski) - Klisiewicz.

Rekord: Kaczorowski - Walaszek, Kareta, Bojdys (87. Pańkowski) - Kamiński (74. Wojciechowski), Wyroba (87. Ryś), Nowak, Ciućka (66. Klichowicz), Kempny (66. Śliwka), Kasprzak - Świderski.

bb