Prowadzenie do przerwy nie wystarczyło. Podbeskidzie wraca z bagażem trzech goli
Podbeskidzie uległo na wyjeździe Arce Gdynia, choć pierwsza połowa ułożyła się znakomicie dla gości, którzy schodzili na przerwę przy skromnym prowadzeniu. Po zmianie stron gospodarze zdominowali jednak wydarzenia na boisku.
Początek meczu upłynął pod znakiem przewagi optycznej Arki, ale to Podbeskidzie odpowiedziało skuteczną kontrą. Po wzorowo przeprowadzonej szybkiej akcji Lucjan Klisiewicz znalazł się w sytuacji sam na sam i pewnym strzałem wyprowadził bielski zespół na prowadzenie. Napastnik był wyjątkowo aktywny i niedługo potem omal nie podwyższył wyniku, trafiając w 30. minucie głową w słupek po rzucie rożnym.
Druga odsłona spotkania przebiegła już całkowicie pod dyktando Arki. Sygnał do odrabiania strat dał w 51. minucie Michał Milewski, przelobowując Szymona Brańczyka, a zaledwie siedem minut później Vladislavs Gutkovskis wykorzystał sprytne rozegranie rzutu wolnego i zdobył drugą bramkę dla gospodarzy.
Mimo roszad w składzie i prób odrobienia strat – m.in. zablokowanych uderzeń Michała Rakoczego czy Daniela Pietraszkiewicza - goście nie zdołali wyrównać, a wynik meczu ustalił Elmedin Rama.
Arka Gdynia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:1 (0:1)
Bramki: Milewski (51') Gustovskis (58', Rama (83') - Klisiewicz (23')
Podbeskidzie: Brańczyk - Sochań (89. Majsterek), Biernat, Kasperkiewicz - Hirosawa, Urynowicz, Iwańczyk (61. Sewerzyński), Smoliński (69. Takać), Martosz (69. Pietraszkiewicz) - Rakoczy - Klisiewicz.
bb
Oceń artykuł:
5 31Komentarze 23
Oszczędności pokazują że jest jak jest.
Nie wierzę że każdy z was kogoś by do klubu nie ściągnął jakby był prezesem.
Nie podoba mi się Plizga i Małkowski w roli asystentów.
Ten zespół nie ma mentalu.
Walczymy trzeba się utrzymac
Przypominam że w II jesień była taka sama ,a na wiosnę RycerZe wiosny i awans.
Pomalutku
O co chodzi ?!
Miasto tym razem się wypięło i nie da miliona? Cóż za strata...
A dlaczego prezes nie może dywersyfikować źródeł? Co to w ogóle za pie... Ten gość nasprowadzał kolegę i koleżanke do klubu latem i jakie ma sukcesy w pozyskiwaniu sponsorow? Bo koszty robi coraz większe :-)
Prezes akurat szuka oszczędności od kiedy jest na stanowisku. Dlatego też sztab nie mógł zakontraktować wytypowanych piłkarzy bo po prostu nie było ich stać na nich. A to że TSP jest w połowie własnością miasta i tak naprawdę tylko stamtąd klub bierze na utrzymanie to na pewno nie wina prezesa

Klauzula informacyjna ›