Walka i ambicja z wicemistrzyniami to za mało. Trzecia porażka w sezonie i odległe miejsce w tabeli
Walczyły ambitnie z faworyzowanym DevelopResem Rzeszów, ale to wystarczyło tylko na jednego seta w starciu z wicemistrzyniami Polski. Była to już trzecia porażka drużyny Bartłomieja Piekarczyka w tym sezonie, która w lidze jest ósma.
Dwa pierwsze sety spotkania były wyrównane, ale gdy miejscowe wzmacniały zagrywkę, w szeregach BKS-u szwankowało przyjęcia, a to przekładało się na kiepską skutecznosć w ataku. W efekcie w kluczowych momentach obu partii zawodniczki Jeleny Blagojević bez większych problemów sięgały po zwycięstwo.
Przyjezdne zaprezentowały się ze znacznie lepszej strony w ataku po wejściu na rozegranie Angeliki Gajer. W samej końcówce odrobiły straty, a po akcjach Igi Wasilewskiej oraz bloku Martyny Piotrowskiej wygrały.
Dobra passa BKS-u nie trwała jednak długo. W czwartej partii wicemistrzynie bardzo szybko przejęły inicjatywę i narzuciły swój styl gry, odkakując na kilka punktów. W efekcie wygrały całe spotkanie.
W zespole z Bielska-Białej najwięcej - 16 punktów - zdobyła Iris Vos, a 12 dołożyła Wasilewska.
DevelopRes Rzeszów - BKS ZGO Bielsko-Biała 3:1 (25:21, 25:21, 23:25, 25:16)
BKS ZGO: Szewczyk, Podlaska, Wasilewska, Vos, Miilen, Piotrowska, Adamek (libero) oraz Nowakowska, Gajer, Abramajtys, Borowczak.
bb
Oceń artykuł:
11 9
Przecież to są dwa osobne byty prawne od wielu, wielu lat.
Za piłkę odpowiada stowarzyszenie, za siatkówkę odpowiada spółka. Nie mają za sobie już nic wspólnego.