Długo wydawało się, że Podbeskidzie poniesie pierwszą od roku porażkę przy Rychlińskiego. W końcówce wynik spotkania wyrównał pięknym uderzeniem z rzutu wolnego Michał Rakoczy, a gola na wagę wygranej zdobył Dalibor Takać.

Stal objęła prowadzenie w 22. minucie po błędzie Szymona Brańczyka, który po dośrodkowaniu wypuścił piłkę z rąk, co wykorzystał strzałem głową Vladislav Krasouski. Goście przeważali w pierwszej połowie i stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji na drugiego gola. Podbeskidzie najlepszą okazję do wyrównania miało po zmianie stron. Po prostopadłym podaniu sam na sam z bramkarzem znalazł się Lucjan Klisiewicz, ale trafił w słupek. Z kolei w 75. minucie piłkę z linii bramkowej po strzale Bartosza Martosza wybił Krasouski.

W samej końcówce meczu gospodarze w końcu wykazali się skutecznością. Do wyrównania doprowadził precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnegoRakoczy, a zaledwie trzy minuty później zwycięską bramkę dla Podbeskidzia zdobył z bliska Dalibor Takać, zapewniając swojemu zespołowi pełną pulę.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Stal Rzeszów 2:1 (0:1)
Bramki: Rakoczy (87'), Takać (90') - Krasouski (22')

Podbeskidzie: Brańczyk - Sochań, Majsterek, Kasperkiewicz - Hirosawa, Iwańczyk (46. Smoliński), Urynowicz (46. Sewerzyński), Pietraszkiewicz (66. Martosz) - Rakoczy, Klisiewicz (79. Szykawka), Słomka (66. Takać).

bb