Bramka po rzucie wolnym zadecydowała o porażce z liderem. Rekord może żałować swoich sytuacji
Znicz Pruszków udowodnił swoją pozycję lidera i pokonał na wyjeździe Rekord. O losach pojedynku zadecydowało trafienie Jarosława Jacha po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, choć na przestrzeni całego meczu obie drużyny miały okazje na kolejne gole.
Jedyna bramka padła w 78. minucie spotkania. Lider egzekwował rzut wolny z bocznej strefy boiska, skąd nastąpiło dośrodkowanie. Niepilnowany na szóstym metrze Jarosław Jach trącił piłkę głową, a próba wybicia futbolówki przez Jana Sobocińskiego zmyliła Wiktora Kaczorowskiego i piłka znalazła się w siatce.
Nim padł gol kapitalną okazję na gola miał Jakub Ryś, który po akcji i podaniu Gabriela Kasprowicza stanął sam na sam z bramkarzem. Pomocnik niezbyt dobrze przyjął piłkę czym ułatwił interwencję bramkarzowi.
W końcówce Znicz groźnie kontrował, a po jednej z sytuacji w poprzeczkę trafił Jan Kosmalski.
Znicz Pruszków - Rekord Bielsko-Biała 1:0 (0:0)
Bramka: Jach (78')
Rekord: Kaczorowski - Pawłowski, Kareta, Sobociński, D. Mazurek - Ściślak (55. Kasprowicz), Gibiec (55. Wyroba), Tekieli (80. Kempny), Ryś (80. Gumółka), Ceglarz - Świderski (66. Hornik).
bb
Zdjęcie: Tomasz Ziajski/Rekord Bielsko-Biała
Oceń artykuł:
5 11