Reprezentacja Polski zrobiła pierwszy krok w kierunku awansu do finałów mistrzostw Europy. W środowe popołudnie w hali Rekordu w Bielsku-Białej rozbiła niżej notowane rywalki z Belgią, a samo spotkanie miało kilka bielskich akcentów i mowa tu nie tylko o miejscu rozegrania spotkania. Dziś wieczorem mecz z Norweżkami.

Polki od samego początku narzuciły rywalkom swoje warunki. Już w 2. minucie na prawym skrzydle świetnie pokazała się Klaudia Kubaszek. Bielszczanka i wychowanka Rekordu przeprowadziła akcję, po czym dograła piłkę przed bramkę, a Maja Fal, obecna zawodniczka Rekordu, dopełniła formalności, otwierając wynik.

Gospodynie nie zamierzały na tym poprzestać. Pięć minut później Agata Bała zdecydowała się na rajd indywidualny, zakończony precyzyjnym uderzeniem z dystansu, a w 11. minucie Julia Szostak otrzymała podanie wsteczne i zza pola karnego świetnie przymierzyła, podwyższając prowadzenie. Chwilę później było 4:0, a kolejne uderzenie z dalszej odległości - tym razem Julii Basty - po rykoszecie znalazło drogę do siatki.

Tuż przed przerwą Polki dołożyły piąte trafienie. Katarzyna Włodarczyk minęła defensorkę i wyłożyła piłkę Klaudii Dymińskiej. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie - w 28. minucie Szostak po raz drugi wpisała się na listę strzelczyń, a dwie minuty później wynik ustaliła kapitan reprezentacji Włodarczyk.

Wcześniej w pierwszym spotkaniu grupy Norwegia pokonała Ukrainę 2:1. W czwartek o godz. 18.00 reprezentantki Polski zmierzą się z Norwegią - darmowe wejściówki dostępne w kasie przed meczem.

Polska - Belgia 7:0 (5:0)
Bramki: Fal (2'), Bała (7'), Szostak (11', 28'), Basta (12'), Dymińska (20'), Włodarczyk (30')

Polska: Dąbek (Majewska) - Kubaszek, Włodarczyk, Fal, Tracz oraz Dymińska, Chóras, Maronde, Bała, Szostak, Basta, Sieczka, Matuszewska.

bb