Zamiast kolejnego triumfu, gorycz porażki w Nowym Targu. Drugoligowi piłkarze Rekordu musieli uznać wyższość Podhala, grając przez znaczną część drugiej połowy w osłabieniu. Emocji, zwłaszcza po zmianie stron, nie brakowało.

Dwa pierwsze kwadranse upłynął piłkarzom Rekordu pod znakiem przetrwania naporu Podhala. Gospodarze grali wyjątkowo ostro, czego boleśnie doświadczyli przedwcześnie osłabieni kontuzjami Dawid Mazurek i doświadczonego Piotr Ceglarz. Z upływem minut gra się wyrównała, a przed przerwą groźnymi uderzeniami bramkę rywali straszyli Mateusz Tekieli po stronie gości i Marcinho po stronie Podhala.

Po zmianie stron wreszcie padły gole. Gospodarze dopięli swego w 65. minucie, gdy po zamieszaniu pod bramką wynik otworzył celną główką Szymon Sobczak. Rekord rzucił się do odrabiania strat, co po nerwowej przepychance na boisku skończyło się czerwoną kartką dla Tomasza Boczka. Gra w osłabieniu nie złamała jednak podopiecznych trenera Piotra Tworka, którzy w 75. minucie doprowadzili do remisu. Gabriel Kasprowicz precyzyjnie dośrodkował do Daniela Ściślaka, który wyrównał strzałem głową.

Radość nie trwała jednak długo. Na osiem minut przed końcem gospodarze przeprowadzili akcję, po której Arkadiusz Nowak popisał się uderzeniem życia z dystansu, dając Podhalu zwycięstwo.

Podhale Nowy Targ - Rekord Bielsko-Biała 2:1 (0:0)
Bramki: Sobczak (65'), Nowak (82') - Ściślak (75')

Rekord: Kaczorowski - Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek (19. Sapiński) - Ściślok, Gibiec, Tekieli (74. Kasprowicz), Ryś, Ceglarz (24. Kempny, 74. Klichowicz) - Kasprzak (74. Świderski).

bb