W niecałą godzinę rozprawia się w wysoko notowaną rywalką. Jutro zagra o półfinał
Maja Chwalińska prezentuje znakomitą dyspozycję na kortach w Singapurze. Tenisistka nie miała litości dla Ołeksandry Olijnykowej i w środowym spotkaniu rozbiła tracąc tylko gema i pieczętując awans do ćwierćfinału turnieju rangi WTA 500.
Środkowe spotkanie potrwało zaledwie 59 minut. Reprezentantka klubu BKT Bielsko-Biała kontrolowała wydarzenia na korcie od samego początku, nie pozostawiając rywalce żadnych złudzeń. Zwycięstwo w tak błyskawicznym stylu potwierdza rosnącą formę 24-latki, która w Singapurze zamierza zajść jak najdalej.
- Długo ją znam, miałyśmy okazję wspólnie trenować. Wiedziałam, czego się spodziewać. Wiedziałam, że może być ciężko i że muszę być cierpliwa. Jestem bardzo szczęśliwa z awansu - powiedziała Chwalińska po szybkiej wygranej. - Byłam cierpliwa, wybierałam dobre momenty do ataku. Myślę, że to był klucz do zwycięstwa. Do tego byłam skoncentrowana, z czego jestem dumna - dodała w rozmowie na korcie.
W walce o półfinał w czwartek Chwalińska zmierzy się z Elise Mertens. Belgijska tenisistka awansowała do kolejnej rundy bez wychodzenia na kort - z powodu kontuzji z turnieju wycofała się Barbora Krejcikova.
bb

Klauzula informacyjna ›