Niezwykle zacięte starcie i siedem bramek. Minimalna porażka z wicemistrzami Polski
Obfitujący w zwroty akcji pojedynek w Przemyślu przyniósł mnóstwo emocji, ale to gospodarze mogli cieszyć się z wygranej. Mimo porażki, Rekord zaprezentował zupełnie inne, odważne i pełne energii oblicze niż w poprzednim meczu.
Od pierwszego gwizdka goście narzucili wysokie tempo i szybko objęli prowadzenie za sprawą zaskakującego uderzenia Gabriela Morgato. Texom odpowiedział żywiołowymi atakami i po wykorzystaniu błędów w defensywie gości wyszli na prowadzenie po trafieniach Gallo i Rostysława Semenczenki. Przełamanie dla biało-zielonych przyniósł świetnie rozegrany stały fragment gry, po którym do siatki trafił Edgar Varela.
Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla podopiecznych Jesusa Lopeza Garcii. Po zespołowej akcji bramkę zdobył Mikołaj Zastawnik i Rekord znów objął prowadzenia. Radość nie trwała jednak długo.
Najpierw do remisu doprowadził Danił Abakszyn, który „na raty” wykorzystał sytuację oko w oko z Michał Kałużą. Nieco później Ruben Santos wygrał „przebitkę” w polu bramkowym i zapewnił wygraną gospodarzy.
Texom Eurobus Przemyśl - Rekord Bielsko-Biała 4:3 (2:2)
Bramka: Gallo (11'), Semenczenko (15'), Abakszyn (26'), Santos (28') Morgato (4'), Varela (17'), Zastawnik (22')
Rekord: Kałuża - Kaniewski, Matheus, Zastawnik, Romada, Gustavo Henrique, Morgato, Varela, Budniak, Pawlus, Marek, Haraburda, Wykręt, Florek.
bb
Oceń artykuł:
2 2