Po dwóch wyjazdach i komplecie zwycięstw na inaugurację sezonu, kibice Rekordu liczyli na podtrzymanie dobrej passy w pierwszym domowym spotkaniu. Dwa szybkie ciosy zadane przez gości w pierwszej połowie przesądziły o pierwszej porażce.

Pierwsza połowa toczona była w wolnym tempie, a najwięcej emocji przyniosła ostatnia, 20. minuta. Mikołaj Zastawnik najpierw przegrał pojedynek z bramkarzem Śląska, a chwilę później trafił w poprzeczkę. Z kolei po drugiej stronie parkietu groźną akcję Leo Santany zdołał powstrzymać Michał Kałuża.

Po przerwie do głosu doszli gości. Rekord zawiódł w kryciu przy stałych fragmentach, co bezlitośnie wykorzystał Lion Ribeiro de Souza, zdobywając bramki w 24. i 29. minucie. Gospodarze odpowiadali strzałami Edgara Vareli w obramowanie bramki, a w końcówce wycofali golkipera. Gra z lotnym bramkarzem przyniosła tylko jednego gola - podanie Pawła Budniaka na bramkę zamienił Matheus.

Rekord Bielsko-Biała - Jaxan Śląsk Wrocław 1:2 (0:0)
Bramki: Matheus (40') - de Souza Ribeiro (24', 29') 

Rekord: Kałuża - Romada, Morgato, Varela, Marek, Kaniewski, Gustavo Henrique, Budniak, Pawlus, Zastawnik, Haraburda, Matheus, Wykręt, Florek.

bb