Tylko remis mimo długiej gry w przewadze. Podbeskidzie pozostaje w strefie spadkowej
Siódmy mecz bez zwycięstwa w lidze zanotowało w niedzielę Podbeskidzie. Goście przez dwa kwadranse grali w przewadze jednego zawodnika, ale nie potrafili zdobyć zwycięskiego gola. Zespół z Bielska-Białej pozostaje w strefie spadkowej.
Gospodarze już w 6. minucie mogli objąć prowadzenie, ale po błędy Oskara Sewerzyńskiego w sytuacji sam na sam z Kamilem Wojtyrą świetnie interweniował Szymon Brańczyk. Przed przerwą Polonia zmarnowała jeszcze lepszą okazję, gdy niepilnowany Kamil Orlik uderzył z kilku metrów daleko obok bramki.
Kluczowy moment drugiej odsłony nastąpił w 59. minucie, kiedy drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Konrad Andrzejczak. Grające z przewagą jednego zawodnika Podbeskidzie przejęło inicjatywę, jednak miało problem ze stwarzaniem klarownych sytuacji pod bramką Polonii.
Wymienić można próbę Jewgienija Szykawki, Sewerzyńskiego czy zablokowane uderzenie Lucjana Klisiewicza. Podbeskidzie w siódmym meczu ligowym notuje szósty remis i pozostaje w strefie spadkowej.
Polonia Bytom - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:0
Podbeskidzie: Brańczyk - Sochań, Biernat, Kasperkiewicz - Sitek (67. Hirosawa), Urynowicz, Sewerzyński, Iwańczyk (63. Słomka), Martosz (80. Pietraszkiewicz) - Szykawka (80. Tomczyk), Klisiewicz.
bb
Oceń artykuł:
23 50Komentarze 26
i co teraz fachowcy na górze....?!
trener na wczoraj do zmiany
ale nie mamy gwarancji że nowy z tymi piłkarzykami jest coś wskórać

Klauzula informacyjna ›