Z powodu urazu barku Krzysztof Kolanko nie znalazł się w kadrze meczowej Podbeskidzia na mecz z Puszczą Niepołomice. 20-latek przeszedł niezbędny zabieg kontuzjowanego stawu i czeka go kilka miesięcy przerwy w grze.

Po sobotniej porażce z Puszczą kibice nie tylko narzekają na kiepski styl gry zespołu, ale zastanawiają się, z jakiego powodu w kadrze meczowej zabrakło utalentowanego wahadłowego. Podbeskidzie latem wykupiło go z Zagłębia Lubin, a zawodnik pierwsze trzy kolejki nowego sezonu rozpoczynał w wyjściowym składzie.

W meczu z Chrobrym Głogów usiadł na ławce, a przed tygodniem nie wszedł na murawę. Jak ustaliliśmy, powodem są powracające problemy z barkiem. 20-latek w rundzie wiosennej podczas meczu ze Świtem Szczecin doznał urazu stawu i zszedł z boiska w 20. minucie. Potem pauzował tydzień, ale wrócił do treningów i w końcówce sezonu był jednym z piłkarzy, który przyczynił się do wywalczenia awansu. 

Już w trakcie rundy wiosennej pojawiały się informacje, że piłkarz po sezonie będzie musiał przejść zabieg kontuzjowanego barku. Tak się nie stało, a piłkarz normalnie rozpoczął przygotowania do nowego sezonu.

Przed meczem z Puszczą docierały sygnały, że Kolanko znów ma problemy z barkiem i nie pojawi się w kadrze meczowej, a niewykluczone, że czeka go dłuższa przerwa w grze, a nawet koniec rundy.

Przed południem Podbeskidzie wydało komunikat, w którym potwierdziło nasze nieoficjalne informacje. Kolanko przeszedł już zabieg artroskopii kontuzjowanego stawu barkowego. - Przerwa od gry potrwa kilka miesięcy i jej długość będzie uzależniona od postępów w rehabilitacji - przekazał klub.

bak