Kolejne bezbarwne spotkanie i porażka Podbeskidzia. „Górale” spadają do strefy spadkowej
Po stojącym na niezbyt wysokim poziomie spotkaniu Podbeskidzie ponosi pierwszą porażkę w tym sezonie. „Górale” wracają bez punktów ze spotkania z Puszczą Niepołomice, która dotychczas znajdowała się na przedostatnim miejscu w lidze.
Pierwsza odsłona niemal tradycyjnie już w tym sezonie nie układała się po myśli Podbeskidzia. Już w 11. minucie wynik powinien otworzyć Bartosz Kurzeja, ale jego strzał sparował Michał Matys. Po dwóch kwadransach powtórki telewizyjne pokazały, że w polu karnym faulowany był Maksymilian Sitek, ale gwiazdek sędziego milczał. Dlaczego w tej sytuacji nie doszło do interwencji VAR-u?
Sześć minut przed przerwą wątpliwości już nie było, gdy Kurzeję sfaulował Marcin Biernat. Do piłki na jedenastym metrze podszedł Felipe Nascimento i otworzył wynik spotkania. Po zmianie stron w świetnej okazji znalazł się Mateusz Cholewiak, ale po raz drugi w tym meczu Podbeskidzie uratował Matys.
Goście na moment przebudzili się po godzinie gry, gdy stworzyli sobie jedyne dwie okazje bramkowe. W obu sytuacjach uderzenia Jewgienija Szykawki obronił bramkarz Puszczy. Po chwili gospodarze zamknęli spotkanie, gdy fatalnie zachował się Jan Majsterek, a uderzenie Cholewiaka nie zdołał obronić Matys.
Puszcza Niepołomice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (1:0)
Bramki: Nascimento (41' z karnego), Cholewiak (70')
Podbeskidzie: Matys - Majsterek (72. Sochań), Biernat, Kasperkiewicz - Sitek (56. Szykawka), Urynowicz, Sewerzyński, Iwańczyk (46. Słomka), Pietraszkiewicz (46. Hirosawa) - Tomczyk (56. Martosz), Klisiewicz.
bb
Oceń artykuł:
28 65Komentarze 44
I już nie będziew tym klubie
Tego nie da się kupić ...

Klauzula informacyjna ›