Maja Chwalińska nie zdołała wywalczyć awansu do kolejnej fazy prestiżowej imprezy rangi WTA 1000 w Cincinnati. Tenisistka mieszkająca w Bielsku-Białej pożegnała się z turniejem na etapie trzeciej rundy, musząc uznać wyższość Diany Sznajder.

Obie zawodniczki spotkały się wcześniej w półfinale Roland Garros, gdzie górą była Chwalińska. Tym razem jednak początek rywalizacji całkowicie ułożył się po myśli notowanej wyżej przeciwniczki. Już w gemie otwierającym spotkanie Maja Chwalińska zanotowała stratę podania. Mimo ambitnej walki sytuacja powtórzyła się wkrótce po raz kolejny, przez co inauguracyjna odsłona padła łupem Rosjanki.

Zgoła odmiennie rozpoczęła się druga partia, w której tenisistka z Bielska-Białej objęła trzygemowe prowadzenie. Momenty dekoncentracji i niewykorzystane szanse na podwyższenie prowadzenia zemściły się jednak w dalszej fazie seta. Być może z rytmu Chwalińską wybiła ulewa i przerwa w spotkaniu.

Po powrocie na kort Sznajder zdołała opanować kryzys, odrobiła straty i wygrywając cztery kolejne gemy z rzędu, przejęła inicjatywę na korcie. O wyniku drugiego, niezwykle zaciętego seta musiał zadecydować tie-break. W decydującej rozgrywce górą była już bezapelacyjnie Rosjanka, która wygrała 7-3.

Mimo porażki 24-latka dopisała do swojego dorobku sporo punktów i czeka ją awans w rankingu WTA.

Diana Sznajder - Maja Chwalińska 6:2, 7:6 (7:3)

bb