Nadal bez zwycięstwa w pierwszej lidze są piłkarze Podbeskidzia, którzy na wyjeździe zremisowali z Chrobrym Głogów. Kolejny raz w tym sezonie zespół Marcina Włodarskiego jako pierwszy stracił bramkę i później musiał gonić wynik.

Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando gospodarzy, którzy zepchnęli gości do defensywy. Podbeskidzie dobrą okazję stworzyło sobie dopiero w 28. minucie, gdy groźnie głową strzelał Lucjan Klisiewicz. Chrobry odpowiedział golem do szatni zdobytym po kontrze przez Jakuba Lisa.

Po zmianie stron Podbeskidzie ruszyło do odrabiania strat i już w 55. minucie Lucjan Klisiewicz o włos minął się z dośrodkowaniem Maksymiliana Sitka. Remis nadszedł dwie minuty później, kiedy Maricin Urynowicza huknął z powietrza z około 20 metrów, posyłając piłkę w samo okienko bramki gospodarzy.

Dziesięć minut później bliski szczęscia był Kamil Sochań, ale jego uderzenie wylądowało na słupku. Dobrą grę Podbeskidzia zakończyła bezmyślna druga żółta kartka Kacpra Gacha, po której goście cofnęli się do defensywy. Chrobry do końca spotkania nie wypracował sobie żadnej stuprocentowej sytucji.

Chrobry Głogów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (1:0)
Bramki: Lis (45') - Urynowicz (57')

Podbeskidzie: Brańczyk - Gach, Biernat, Sochań (84. Majsterek) - Sitek (60. Kolanko), Sewerzyński, Słomka (60. Takać), Urynowicz, Pietraszkiewicz - Martosz (60. Szykawka), Klisiewicz (79. Kasperkiewicz).

bb