Wysoka porażka z ligowym rywalem. Szybki koniec pucharowej przygody
Rekord pożegnał się z Pucharem Polski. Sandecja Nowy Sącz od początku kontrolowała przebieg rywalizacji, a bramki Marko Kolara, Piotra Kowalika i Adriana Danka przypieczętowały zasłużony awans miejscowych do kolejnej fazy rozgrywek.
Pierwsza odsłona upłynęła pod znakiem przewagi miejscowych, którzy szukali swoich szans w ofensywie. Kluczowy moment tej części gry nadszedł w 24. minucie, kiedy to po szybkim kontrataku gospodarzy futbolówka trafiła na głowę Marko Kolara, który bez trudu pokonał Sebastiana Sobolewskiego.
Przyjezdni próbowali odpowiadać, jednak ani dwukrotne próby Mateusza Brody, ani uderzenie z doliczonego czasu gry Mateusza Kichowicza nie przyniosła powodzenia i na przerwę obydwa zespoły schodziły przy jednobramkowym prowadzeniu Sandecji. Po zmianie stron obraz gry nie uległ drastycznej zmianie.
Sandecja budowała swoją przewagę i w 78. minucie podwyższyła prowadzenie. Po dośrodkowaniu w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Piotr Kowalik, kierując piłkę do siatki.
Ostateczny cios miejscowi zadali w końcówce, gdy w 85. minucie w polu karnym faulował Jakub Kempny, za co sędzia wskazał na „wapno” i ukarał obrońcę żółtą kartką. Rzut karny na trzeciego gola pewnie zamienił Adrian Danek, pieczętując awans gospodarzy i kończąc pucharowe zmagania Rekordu.
Sandecja Nowy Sącz - Rekord Bielsko-Biała 3:0 (1:0)
Bramki: Kolar (24'), Kowalik (78'), Danek (86' z karnego)
Rekord: Sobolewski - Pawłowski (55. Sapiński), Boczek (76. Kareta), Broda, Poznański - (76. Tekieli), Wyroba, Potoma, Kempny, Ryś (74. Ciućka), Klichowicz - Świderski (46. Kasprzak).
bb
Oceń artykuł:
4 22