Trzema golami po 21. minutach spotkania ze Stalą Mielec przegrywało Podbeskidzie. W drugiej odsłonie zespół Marcina Włodarskiego pokazał góralski charakter i w ciągu zaledwie dziesięciu minut doprowadził do remisu. Na więcej zabrakło już sił.

Spotkanie otworzył gol Tymoteusza Gmura, którego po dośrodkowaniu na dalszy słupek nie upilnował Maksymilian Sitek. Dominacja gospodarzy została przypieczętowana w 10. minucie, gdy do siatki przy biernej postawie Kacpra Gacha trafił Paweł Kruszelnicki. Dziesięć minut później kolejne fatalne zachowanie Sitka sprokurowało sytuację podbramkową dla Krystian Getingera, który nawinął wahadłowego i zdobył gola.

Podbeskidzie ruszyło do odrabiania strat po przerwie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę na dalszy słupek przedłużył Lucjan Klisiewcz, a akcję skutecznym strzałem wykończył Arkadiusz Kasperkiewicz.

Gol kontaktowy padł w 62. minucie po fatalnym błędzie Maciaj Gostomskiego, który skrzętnie wykorzystał Marcin Urynowicz. Trzy minuty później wycięty w polu karnym został Jewgienij Szykawka. Do piłki podszedł Marcin Biernat, który w oficjalnych meczach Podbeskidzia jeszcze nie pomylił się z rzutu karnego.

Ostatnie minuty to wyrównana gra. Po stronie gości odnotować można okazję Klisiewicza z 80. minuty.

Stal Mielec - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:3 (3:0)
Bramki: Gmur (3'), Kruszelnicki (10'), Getinger (21') - Kasperkiewicz (56'), Urynowicz (62'), Biernat (65' z karnego)

Podbeskidzie: Forenc - Sochań, Biernat, Gach (46. Kasperkiewicz) - Sitek (46. Pietraszkiewicz), Urynowicz, Takać (46. Słomka), Sewerzyński, Kolanko (73. Martosz) - Klisiewicz, Tomczyk (59. Szykawka).

bb