Chwalińska leci do Ameryki. Weźmie udział w kilku turniejach, a celem głównym US Open
Po blisko miesięcznej rehabilitacji kontuzjowanego stawu skokowego Maja Chwalińska wraca na kort. Klub tenisistki przedstawił oficjalny plan startów, który potrwa do połowy września. Głównym celem jest start w wielkoszlemowym US Open.
24-latka pauzowała od końca czerwca, gdy przegrała mecz pierwszej rundy w Wimbledonie. Chwalińska prowadziła po wygranej w pierwszym secie, a w drugim miała piłkę meczową. Wtedy poślizgnęła się i doznała bolesnego urazu stawu skokowego, który wpłynął na jej dyspozycję i porażkę.
Reprezentantka BKT Advantage Bielsko-Biała leci za ocean, aby na miejscu jak najlepiej przygotować się do serii prestiżowych turniejów na kortach twardych. Pierwszym sprawdzianem formy po długiej przerwie spowodowanej urazem ma być dla niej impreza rangi WTA 1000 w Toronto, która rozpocznie się 2 sierpnia.
Następnie tenisistka przeniesie się do Cincinnati, gdzie 13 sierpnia wystartuje w kolejnym turnieju tysięcznej rangi. Kolejnym przystankiem w kalendarzu bielszczanki będą zawody WTA 500 w Monterrey zaplanowane na 23 sierpnia. Najważniejszy punkt północnoamerykańskiego tournee nadejdzie pod koniec miesiąca.
Rywalizacja w turnieju wielkoszlemowym US Open ruszy 30 sierpnia i to na tym występie Chwalińska oraz jej sztab skupiają teraz największą uwagę. Po zakończeniu zmagań w Nowym Jorku zawodniczka nie zamierza jednak zwalniać tempa, bowiem na 13 września zaplanowano początek turnieju WTA 500 w Guadalajarze.
bb
Oceń artykuł:
22 2