Ostatnia z letnich gier kontrolnych z udziałem piłkarzy Rekordu zakończyła się bezbramkowym remisem. Rezultat ten, choć w defensywie zapewnia czyste konto, pozostawia spory niedosyt w kwestii skuteczności ofensywnej Bielszczan.

Zespół z Cygańskiego Lasu wciąż potrzebuje czasu na nabranie odpowiedniej świeżości i dynamiki działań przed zbliżającą się inauguracją sezonu. To właśnie tych elementów brakowało w ostatnim sprawdzianie formy, co jest sygnałem do pracy nad poprawą jakości gry w ataku w nadchodzących dniach.

Spotkanie od początku obfitowało w sytuacje podbramkowe. Już w pierwszych minutach bliscy otwarcia wyniku byli zarówno goście, jak i gospodarze, którzy w 4. minucie zmusili Wiktora Kaczorowskiego do wykazania się refleksem. Z biegiem czasu przewagę zaczęli zyskiwać drugoligowcy, a groźne strzały Daniela Ściślaka oraz główki Tomasza Boczka sprawdzały czujność golkipera miejscowych.

Najlepszy fragment gry biało-zielonych przypadł na końcówkę pierwszej części, kiedy to po akcjach Ściślaka, Jakuba Rysia i Dariusza Pawłowskiego ekipa z Cygańskiego Lasu powinna była wyjść na prowadzenie.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnych prób podopiecznych bielskiego sztabu, jednak z każdą kolejną minutą na boisku brakowało klarownych okazj. Mimo przyzwoitego tempa i dużej liczby przewinień, które skutkowały serią rzutów wolnych, żadnej ze stron nie udało się zdobyć gola na wagę wygranej.

Panattoni Goczałkowice-Zdrój - Rekord Bielsko-Biała 0:0

Rekord (kadra): Kaczorowski, Sobolewski - Pawłowski, Kempny, Sapiński, Boczek, Broda, Sobociński, Kareta, Poznański, Mazurek, Wyroba, Ściślak, Potoma, Gibiec, Tekieli, Kasprzak, Klichowicz, Testowany, Ciućka, Ryś, Świderski, Hornik.

bb