Domowy sparing rozegrany w nietypowej formule. Remis w starciu z trzecioligowcem
Michał Hornik otworzył wynik w 77. minucie, ale odpowiedź przyszła błyskawicznie. W kolejnym sparingu Rekord zremisował z Wiślanami Skawina, a o ostatecznym rezultacie przesądziła skuteczność obu drużyn w końcowej fazie rywalizacji.
Mecz decyzją obu sztanów szkoleniowych rozegrano w formule dwóch, godzinnych części. Od początku sparing przebiegł w niezłym tempie i przy całkiem przyzwoitej intensywności. Bardzo blisko objęcia prowadzenia trzecioligowcy byli już w 1. minucie, jednak piłka po strzale trafiła w poprzeczkę.
Na gole przyszło poczekać do drugiej części sparingu. Kluczowym przy trafieniu dla gospodarzy okazał się agresywny doskok Daniela Ściślaka z Piotrem Wyrobą. Przejętą piłkę umiejętnie wprowadził w szesnastkę Michał Hornik, zamykając całość celnym uderzeniem przy dalszym słupku bramki gości.
Sześć minut później był już remis. Po faulu Dawida Mazurka w polu karnym arbiter wskazał na wapno po którym padł. W końcówce oba zespoły miały jeszcze okazję na kolejne gola, ale wynik nie uległ zmianie.
Rekord Bielsko-Biała - Wiślanie Skawina 1:1 (0:0)
Bramki: Hornik (77') - Dynarek (83' z karnego)
Rekord (kadra): Kaczorowski, Żerdka - Pawłowski, Sapiński, Boczek, Sobociński, Broda, Kareta, Poznański, Mazurek, Gibiec, Ściślak, Wyroba, Potoma, Kempny, Tekieli, Ryś, Kasprzak, Hornik, Świderski, T. Walaszek, Myszka, Syrek, Gumółka, Duźniak, Wnęczak, Testowany.
bb
Zdjęcie: Paweł Pechciński/Rekord Bielsko-Biała
Oceń artykuł:
7 4