Remis na początku przygotowań. Przeważali, nie strzeli karnego i dali sobie wydrzeć zwycięstwo
Podbeskidzie w pierwszym letnim sparingu zremisowało z trzecioligowym Zagłębiem Sosnowiec. Mecz, który obfitował w bramkowe sytuacje, ostatecznie został zwieńczony remisem. Marcin Włodarski desygnował do gry dwie jedenastki.
Już początek spotkania przyniósł spore emocje. Rzut karny dla Zagłębia po faulu Szymona Brańczyka na Jewgienim Szikawce został pewnie wykorzystany przez samego poszkodowanego. Odpowiedź gości przyszła w 36. minucie za sprawą Oskara Sewerzyńskiego, który trafił do siatki uderzeniem z dystanstu.
Druga część gry rozpoczęła się po myśli gości. Krzysztof Twardosz zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, a po drodze piłka niefortunnie dla gospodarzy odbiła się od interweniującego defensora Zagłębia, co dało prowadzenie przyjezdnym. Pięć minut później w polu karnym faulowany był Bartosz Martosz, ale rzutu karnego nie wykorzystał Marcin Biernat. W końcówce do remisu doprowadził Iwo Kapidura.
Zagłębie Sosnowiec - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:1)
Bramki: Szikawka (3'), Kapidura (76') - Sewerzyński (36'), K. Twardosz (60')
Podbeskidzie: Brańczyk - Gach, Sochań, Majsterek - Pietraszkiewicz, Urynowicz, Sewerzyński, Smoliński, Sitek - Klisiewicz, Martosz. II połowa: Forenc - Kasperkiewicz, Biernat, P. Twardosz - Hirosawa, Takac, Iwańczyk, Smoliński, Bieroński - K. Twardosz, Martosz.
bb
Oceń artykuł:
27 16