Jeden z najważniejszych zawodników Podbeskidzia poprzedniego sezonu zostaje w klubie. Kamil Sochań ponownie na zasadzie wypożyczenia z Zagłębia Lubin sezon 2026/27 spędzi pod Klimczokiem. Z nieoficjalnych informacji wynika, że bielski klub nie zagwarantował sobie opcji wykupu, a wypożyczenie może zostać skrócone.

22-letni defensor do klubu zimą i bardzo szybko stał się jedną z kluczowych postaci drużyny. W drugiej części sezonu był filarem defensywy „Górali”, a po kontuzji Marcina Biernata z końcówki sezonu przejął rolę lidera środka obrony. Swoją wartość potwierdził również w najważniejszym meczu sezonu. W finale baraży z Sandecją Nowy Sącz nie tylko skutecznie bronił, ale wpisał się także na listę strzelców.

Powrót środkwego obrońcy to bardzo dobra wiadomość w kontekście stabilizacji kadry. Obrońca zna już zespół i wymagania sztabu trenera Marcina Włodarskiego. Choć wypożyczenie ogłoszono teraz, to Sochań w ubiegłym tygodniu wziął już udział w grze wewnętrznej Podbeskidzia, o czym pisaliśmy w piątek.

Niewiadomą wciąż pozostaje przyszłość innego młodego zawodnika wypożyczonego z Zagłębia - Krzysztofa Kolanki. Według naszych informacji w grę wchodzi wykup 19-latka, któremu w ekstraklasowym klubie pozostał rok ważnego kontraktu i piłkarz nie zamierza go przedłużać. To na pewno dobra wiadomość dla wszystkich sympatyków Podbeskidzia, którzy Kolankę wybrali najlepszym piłkarzem minionego sezonu. 

pbk

Zdjęcie: Szymon Jaszczurowski/Podbeskidzie